SUV-y dominują rynek motoryzacyjny. Hyundai wprowadzi latem do sprzedaży nowy siedmioosobowy model

    0
    112

    Na polskich i europejskich drogach królują SUV-y. W kwartale br. stanowiły już 60 proc. nowych rejestracji w Polsce. Latem w sprzedaży pojawi się nietypowa odmiana SUV-a: siedmioosobowy elektryczny Hyundai IONIQ 9. Marka zapewnia, że to pokaz jej możliwości technologicznych.

    Dzisiaj definicja SUV-a jest bardzo szeroka, tak naprawdę IONIQ 9 to jest nasz największy model, ewidentnie ma nadwozie typu SUV, ponieważ to jest samochód, który jest podwyższony, zapewnia nam dobrą widoczność, a także łatwe wsiadanie i ma odpowiednio dużą ilość miejsca wewnątrz. Wygląd IONIQ 9 nie jest typowy i to jest zamierzony efekt, dlatego że mamy tu umiejętne połączenie opływowych kształtów nadwozia, bardzo aerodynamicznego, z charakterystyczną stylistyką dla Hyundaia. To m.in. piksele, które widzimy z przodu i z tyłu nadwozia – mówi agencji Newseria Artur Milczarczyk, product manager w Hyundai Motor Poland.

    SUV-y to dziś najchętniej kupowane auta, znacznie wyprzedzają sedany czy hatchbacki. Z danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar wynika, że w 2024 roku SUV-y stanowiły ponad połowę wszystkich nowych rejestracji samochodów osobowych w Polsce, a w I kwartale – już 60 proc. Obejmuje to różne wielkości SUV-ów, przy czym segment tych największych, bardziej luksusowych (E SUV) odpowiada za 3,8 proc. nowych rejestracji. Wkrótce w sprzedaży w Polsce pojawi się nowy model tego segmentu, czyli w pełni elektryczny Hyundai IONIQ 9, największy i zdecydowanie najbardziej luksusowy model marki. W Korei, gdzie jest już dostępny, samochód określany jest jako salon na kołach.

    – Nie jest to samochód dla każdego, raczej oferta dla wyższej kadry menedżerskiej czy rodzin. Będzie na pewno sięgał tam, gdzie obecnie są samochody z segmentu premium, te duże, mocne i bardzo luksusowe SUV-y – ocenia Stanisław Dojs, PR manager Hyundai Motor Poland. – Zakładam, że będzie to uzupełnienie oferty, a nie jej trzon. IONIQ 9 nie będzie najpopularniejszym samochodem w naszej gamie, ale jednocześnie pokazuje, co marka potrafi. Jest to największy flagowy SUV o ogromnej mocy, w tej najmocniejszej wersji ponad 400 koni mechanicznych, długi na ponad 5 m, komfortowo pomieści sześć lub siedem osób, w zależności od wersji.

    IONIQ 9 ma zasięg do 620 km na jednym ładowaniu, przy zużyciu energii wynoszącym 19,4 Wh/100 km. Charakteryzuje się niskim współczynnikiem oporu powietrza, co przy elektrykach ma kluczowe znaczenie. O ile w przypadku modeli spalinowych opór czołowy tylko w 10 proc. wpływa na ich zasięg, o tyle w elektrykach – w aż 34 proc. 

      Rośnie skala zdarzeń cybernetycznych. Niewiele firm w Polsce ubezpiecza się na wypadek ataku

    – Współczynnik Cd na poziomie 0,259 do tej pory był zarezerwowany dla samochodów typu limuzyna, samochodów niższych, bardziej opływowych. Typowy SUV w tym segmencie to jest raczej bliżej 0,3. Niższy współczynnik bezpośrednio wpływa na obniżenie zużycia energii – mówi Artur Milczarczyk. – Całe nadwozie zostało opracowane komputerowo i w tunelu aerodynamicznym, ale ma wiele rozwiązań powodujących, że jest jeszcze mniejszy opór powietrza, który jest kluczowy, jeżeli chodzi o zużycie energii. Mamy tu chociażby dopracowane panele, jeżeli chodzi o kształt samochodu, ale również są aktywne klapy pod zderzakiem z przodu, które się otwierają lub zamykają.

    Efektywność energetyczna jest dodatkowo zwiększana przez wygładzanie i równoważenie przepływu powietrza pod nadwoziem pojazdu, a także przez zmniejszenie oporu kół i opon. Po raz pierwszy zastosowano nowy system aktywnych klap powietrza (AAF) o podwójnym ruchu. Zwiększa on efektywność aerodynamiczną poprzez umożliwienie przepływu powietrza chłodzącego układ napędowy i akumulator tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Gdy poziom chłodzenia nie jest wymagany, klapy się zamykają, aby zminimalizować opór powietrza.

    – Najważniejsze, co interesuje każdego, to zasięg i czas ładowania. Mamy tu najlepszą technologię na rynku. Jest to technologia 800-woltowa, która wciąż jest bardzo rzadko stosowana na rynku, a to oznacza z punktu widzenia klienta, że ładowanie jest szybsze i efektywniejsze – podkreśla product manager w Hyundai Motor Poland.

    Akumulator można uzupełnić od 10 do 80 proc. w 24 min za pomocą ładowarki o mocy 350 kW. Z kolei innowacyjne połączenie technologii 400 V i 800 V zapewnia elastyczność korzystania z różnych typów ładowarek, jeśli jedna z nich jest akurat zajęta.

    Tym, co wyróżnia nowy model Hyundaia, jest szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji. IONIQ 9 oferuje m.in. zaawansowany system planowania trasy EV, ulepszony wyświetlacz kontroli momentu obrotowego i raporty dotyczące zużycia energii. Remote Smart Parking Assist (RSPA) ułatwia parkowanie, umożliwiając zdalne manewrowanie pojazdem. Wykorzystując kamery szerokokątne i czujniki ultradźwiękowe, RSPA wykrywa dostępne miejsca parkingowe i steruje układem kierowniczym, przyspieszaniem, zwalnianiem i zmianą biegów. Dzięki Highway Driving Assist 2 samochód może samodzielnie prowadzić i zmieniać pasy, a Forward Collision-Avoidance Assist 2 zapobiega wypadkom.

      K. Gawkowski: Polska w cyfrowej transformacji gospodarki awansowała do pierwszej ligi w Europie. 2,8 mld zł z KPO jeszcze ten proces przyspieszy

    Kierowcy mogą otrzymywać aktualne informacje za pośrednictwem usług Bluelink Connected Car Services, która oferuje rozpoznawanie głosu online, aktualizację warunków drogowych w czasie rzeczywistym, a także diagnostykę pojazdu.

     Wszystkie czujniki, kamery śledzą otoczenie, nawierzchnię i dobierają tryb jazdy i zachowanie zawieszenia zależnie od tego, po jakiej nawierzchni jedziemy. Samochód sam decyduje, który tryb jazdy wybrać, tak żebyśmy się czuli komfortowo – wskazuje Artur Milczarczyk. – Drugi obszar, w którym jest zastosowana sztuczna inteligencja, to sterowanie multimediami i pokładowym systemem. Komputer pokładowy rozpoznaje nasze zapytania, polecenia i dobiera odpowiedzi, tak jak robi to chociażby ChatGPT na telefonie. 

    Hyundai IONIQ 9 trafi do polskich salonów pod koniec sierpnia br., w wariantach sześcio- i siedmioosobowych. Jego cena wyniesie około 310 tys. zł.

    – Najwyższa wersja wyposażenia oferuje już praktycznie wszystko w standardzie. Jedyne, co możemy w tym modelu zmienić, to konfigurację foteli, ponieważ w standardzie mamy siedem foteli, natomiast w drugim rzędzie możemy sobie wybrać fotele obracane. Wtedy mając sześć foteli, dwa z nich możemy obrócić tyłem do kierunku jazdy i na postoju miło spędzić czas z rodziną, np. rozgrywając partyjkę w karty – dodaje product manager w Hyundai Motor Poland.

    Poprzedni artykułOrlen stawia na produkcję syntetycznych paliw lotniczych i zeroemisyjny wodór. Szuka innowacji w tych obszarach
    Następny artykułGlobalny sektor finansowy mocniej otwiera się na blockchain. Nowe regulacje likwidują kolejne bariery na rynku